Jak zmiana przekonań otworzyła mnie na naukę języków obcych !

  • admin_tc123
  • 4 lipca 2017

Jestem z pokolenia, w którym język angielski pojawił się w moim życiu dopiero w liceum.

W porównaniu z dzisiejszymi dziećmi, które uczą się od pierwszej klasy szkoły podstawowej, a często i w przedszkolu, miałam już parę lat w plecy. Ponadto metoda nauczania tj. cztery lata nauki reguł gramatycznych, nie rodziła zamiłowania do tego języka. No i oczywiście nie należy zapomnieć o tym, że język obcy był po prostu kolejnym przedmiotem szkolnym do zaliczenia i nie łączyłam z nim długoterminowych celów.

W efekcie tego wszystkiego, po ukończeniu edukacji, nadal nie potrafiłam mówić po angielsku, a już tym bardziej rozumieć, jeżeli komuś przyszło do głowy, żeby coś do mnie mówić. Zazwyczaj reagowałam paniką i … albo udawałam, że nie słyszę, … albo odkładałam pośpiesznie telefon udając błąd połączenia, … albo nic nie mówiąc szybko przełączałam do szefa.

No cóż,  komedia z elementami dramatu.

Oczywiście nie odpuszczałam i co jakiś czas wracałam do nauki. Były kursy korespondencyjne, szkoły językowe, samodzielna nauka, indywidualne lekcje. Zapewne dzięki temu poszerzałam swój zakres słów i utrzymywałam w ryzach już to co wiedziałam, ale nadal czułam ogromny dyskomfort w zetknięciu z obcokrajowcem.  Jeżdżąc na wczasy delegowałam męża do spraw związanych z użyciem angielskiego. Pomimo tego, że miałam bogaty zasób słów, to nie umiałam tego wykorzystać, blokada w mówieniu i rozumieniu.

W końcu uwierzyłam, że nie mam talentu do nauki języków. I tak tkwiłam w tym przekonaniu przez długi czas, aż do momentu, kiedy zaczęłam interesować się psychologią, rozwojem osobistym, ludźmi sukcesu, osobami, które w dorosłym życiu nauczyły się języków obcych.

Moje wnioski !!

  • jako dorośli możemy uczyć się języków podobnie jak dzieci,
  • codzienny kontakt z językiem, choćby krótki tworzy połączenia między neuronami i wzmacnia je, co ułatwia proces nauki,
  • ważny jest cel nauki, bo on daje motywację,
  • każdy kolejny język, którego się uczymy pomaga w uczeniu następnego.

Zrozumiałam, że nasze nastawienie i sposób w jaki patrzymy na proces nauczania języków ma ogromne znaczenie w ich przyswajaniu.

Zaczęłam postrzegać języki obce jako kolejną umiejętność do wyćwiczenia. Jeżeli w wieku 39 lat nauczyłam się pływać trzema stylami, to przecież mogę również nauczyć się angielskiego, czy hiszpańskiego.

Ja już wiem, że mogę się nauczyć i że, to ja jestem odpowiedzialna za ten proces. Wszystko w moich rękach i mojej głowie. Moją motywacją są korzyści, jakie znajomość języków przyniesie mojej firmie i mojemu życiu.

Moja rada ! Usiądź i odpowiedz sobie na pytanie !

  1. Dlaczego chcę się nauczyć języka obcego ?
  2. Co zyskam ? Jakie korzyści mi to przyniesie ?
  3. Co stracę jak tego nie zrobię ?
  4. Kiedy zacznę ?
  5. Jak będę się uczyć ? Jakimi metodami ?
  6. W jakich godzinach lubię się uczyć ?
  7. Ile czasu ma mi to zająć, żeby osiągnąć oczekiwany rezultat ?
  8. Po czym poznam, że oczekiwany rezultat jest osiągnięty ?

Nie ma już wytłumaczenia dla wieku, więc chcesz się rozwijać, czy tkwić w przekonaniu, że za późno ?