Jak zmiana przekonań otworzyła mnie na naukę języków obcych

Jak zmiana przekonań otworzyła mnie na naukę języków obcych

Jestem z pokolenia, w którym język angielski pojawił się w moim życiu dopiero w liceum.

W porównaniu z dzisiejszymi dziećmi, które uczą się od pierwszej klasy szkoły podstawowej, a często i w przedszkolu, miałam już parę lat w plecy. Ponadto metoda nauczania tj. cztery lata nauki reguł gramatycznych, nie rodziła zamiłowania do tego języka. No i oczywiście nie należy zapomnieć o tym, że język obcy był po prostu kolejnym przedmiotem szkolnym do zaliczenia i nie łączyłam z nim długoterminowych celów.

W efekcie tego wszystkiego, po ukończeniu edukacji, nadal nie potrafiłam mówić po angielsku, a już tym bardziej rozumieć, jeżeli komuś przyszło do głowy, żeby coś do mnie mówić. Zazwyczaj reagowałam paniką i … albo udawałam, że nie słyszę, … albo odkładałam pośpiesznie telefon, udając błąd połączenia, … albo nic nie mówiąc, szybko przełączałam do szefa.

No cóż,  komedia z elementami dramatu.

Oczywiście nie odpuszczałam i co jakiś czas wracałam do nauki. Były kursy korespondencyjne, szkoły językowe, samodzielna nauka, indywidualne lekcje. Zapewne dzięki temu poszerzałam swój zakres słów i utrzymywałam w ryzach już to, co wiedziałam, ale nadal czułam ogromny dyskomfort, w zetknięciu z obcokrajowcem.  Jeżdżąc na wczasy, delegowałam męża do spraw związanych z użyciem angielskiego. Pomimo tego, że miałam bogaty zasób słów, to nie umiałam tego wykorzystać, blokada w mówieniu i rozumieniu.

W końcu uwierzyłam, że nie mam talentu do nauki języków. I tak tkwiłam w tym przekonaniu przez długi czas, aż do momentu, kiedy zaczęłam interesować się psychologią, rozwojem osobistym, ludźmi sukcesu, osobami, które w dorosłym życiu nauczyły się języków obcych.

Moje wnioski !!

  • jako dorośli możemy uczyć się języków podobnie jak dzieci,
  • codzienny kontakt z językiem, choćby krótki tworzy połączenia między neuronami i wzmacnia je, co ułatwia proces nauki,
  • ważny jest cel nauki, bo on daje motywację,
  • każdy kolejny język, którego się uczymy, pomaga w uczeniu następnego.

Zrozumiałam, że nasze nastawienie i sposób, w jaki patrzymy na proces nauczania języków, ma ogromne znaczenie w ich przyswajaniu.

Zaczęłam postrzegać języki obce jako kolejną umiejętność do wyćwiczenia. Jeżeli w wieku 39 lat nauczyłam się pływać trzema stylami, to przecież mogę również nauczyć się angielskiego, czy hiszpańskiego.

Ja już wiem, że mogę się nauczyć i że, to ja jestem odpowiedzialna za ten proces. Wszystko w moich rękach i mojej głowie. Moją motywacją są korzyści, jakie znajomość języków przyniesie mojej firmie i mojemu życiu.

Moja rada ! Usiądź i odpowiedz sobie na pytanie !

  1. Dlaczego chcę się nauczyć języka obcego?
  2. Co zyskam? Jakie korzyści mi to przyniesie?
  3. Co stracę jak tego nie zrobię ?
  4. Kiedy zacznę?
  5. Jak będę się uczyć? Jakimi metodami?
  6. W jakich godzinach lubię się uczyć?
  7. Ile czasu ma mi to zająć, żeby osiągnąć oczekiwany rezultat?
  8. Po czym poznam, że oczekiwany rezultat jest osiągnięty?

Nie ma już wytłumaczenia dla wieku, więc chcesz się rozwijać, czy tkwić w przekonaniu, że za późno ?